st albans, święci, bunty chłopskie, anglia, uk, turystyka

St Albans: miasto pierwszego angielskiego świętego

Poznaj historię uroczego miasta i jego patrona, św. Albana – i potrenuj rozumienie żywego, ulicznego angielskiego!


Jak nauczyć się angielskiego z historią świętego (i nie zasnąć po pięciu minutach)

Czy nauka angielskiego zawsze musi wyglądać tak: książka, zeszyt, i setka nudnych słówek do wykucia? Oczywiście, że nie! Dlatego dziś zabieram Cię w podróż do St Albans – uroczego angielskiego miasteczka, które ma więcej historii niż niejeden podręcznik.

To właśnie tam poznasz pierwszego angielskiego świętego, mnóstwo ciekawostek o UK i przy okazji… poćwiczysz angielski, nie czując, że się uczysz. Brzmi dobrze, prawda?

Kilka faktów o St Albans

St Albans – niewielkie miasto w hrabstwie Hertfordshire, zaledwie trzydzieści kilometrów od Londynu. Na pierwszy rzut oka – spokojne, zielone, pełne starych uliczek i kawiarni. Ale pod tą ciszą kryją się ponad dwa tysiące lat historii.

Dawno temu, jeszcze przed przybyciem Rzymian, w tym miejscu znajdowała się celtycka osada Verlamion. Później Rzymianie przemienili ją w Verulamium – jedno z najważniejszych miast ich imperium na Wyspach Brytyjskich. Do dziś w St Albans można zobaczyć fragmenty rzymskich murów, mozaiki i ruiny dawnych łaźni.

To tutaj, według legendy, w III wieku naszej ery, poniósł śmierć święty Alban – pierwszy męczennik chrześcijański w Anglii. Oddał życie za prześladowanego kapłana, którego ukrywał w swoim domu. W miejscu jego egzekucji wzniesiono później ogromne opactwo, a z czasem – katedrę, która do dziś dominuje nad panoramą miasta.

W średniowieczu St Albans było jednym z najważniejszych ośrodków pielgrzymkowych w kraju. Tysiące ludzi wędrowało tu, by modlić się przy grobie świętego. Miasto rozkwitało – powstawały karczmy, targi, warsztaty rzemieślników. Ale bywało też miejscem burzliwych wydarzeń. To właśnie tutaj, w 1381 roku, w czasie wielkiego powstania chłopów, mieszkańcy zbuntowali się przeciwko władzy opactwa i żądali wolności.

Dziś St Albans łączy w sobie przeszłość i teraźniejszość. Wąskie uliczki prowadzą od ruin Verulamium do nowoczesnych sklepów i kawiarni, a z wieży katedry roztacza się widok na zielone wzgórza Hertfordshire.

To miasto, w którym historia nie jest zamknięta w muzeach – jest obecna na każdym kroku: w kamieniach murów, w starych pubach, w nazwach ulic. St Albans to małe miasto o wielkim dziedzictwie – miejsce, gdzie Anglia się zaczęła.

Bunty chłopskie – Peasants’ Revolt – w St Albans

W 1381 roku w Anglii wybuchł wielki bunt chłopski. Ludzie byli zmęczeni wysokimi podatkami (na wojnę z Francją), biedą po epidemii dżumy i niesprawiedliwością feudalną.
Powstanie zaczęło się w hrabstwie Essex i szybko rozlało się na południe, aż do Londynu.

W St Albans chłopi, rzemieślnicy i mieszczanie zbuntowali się przeciwko miejscowemu opactwu, które posiadało ogromną władzę i ziemię.
Opactwo św. Albana było wtedy jednym z najbogatszych w Anglii — mnisi kontrolowali młyny, handel i podatki.

Pod wpływem buntowników z Londynu, mieszkańcy St Albans zajęli miasto, zburzyli dokumenty klasztorne i zażądali, by opat oddał im wolność handlu i ziemi.

  • Przywódca buntowników: William Grindecobbe, nauczyciel z St Albans.
  • Chłopi wymusili na opacie, by publicznie przekazał im prawo młynów i spalił rejestry pańszczyźniane.
  • Na kilka dni St Albans było wolnym miastem – ludzie świętowali odzyskanie swobody.

Po stłumieniu powstania przez króla Ryszarda II, przywódcy zostali schwytani.
William Grindecobbe został stracony w St Albans, a jego ciało wystawiono ku przestrodze.
Wszystkie przywileje odebrane klasztorowi zostały cofnięte.

Choć powstanie upadło, jego idea przetrwała. Było to pierwsze masowe wystąpienie ludowe w Anglii, które pokazało siłę chłopstwa i zapoczątkowało długofalowe zmiany społeczne – powolny koniec systemu pańszczyźnianego.

Kilka porad jak uczyć się angielskiego z filmów?

Krok 1: Ucz się z rzeczy, które Cię interesują
Jeśli temat Cię kręci (a St Albans naprawdę potrafi zaskoczyć!), mózg sam się włącza w tryb „learning mode”. Nie musisz zmuszać się do nauki — po prostu oglądasz, słuchasz i łapiesz nowe słówka jak ryby w stawie.

Krok 2: Słuchaj aktywnie
Włącz nagranie, wsłuchaj się w angielski akcent i spróbuj wychwycić znane słowa. Nie szkodzi, jeśli nie zrozumiesz wszystkiego — nawet native speakerzy czasem udają, że wiedzą, o co chodzi. Zatrzymuj film, zapisuj zwroty, powtarzaj je na głos (tak, nawet jeśli pies patrzy z dziwną miną).

Krok 3: Powiedz to po swojemu
Po obejrzeniu filmu spróbuj opisać, co zapamiętałeś. Kim był ten święty? Co ciekawego ma St Albans? Jakie słówko Cię zaskoczyło? Kilka zdań po angielsku i gotowe — właśnie zrobiłeś mini-lekcję pisania i mówienia w jednym.

Krok 4: Zrób z tego zabawę
Porównaj St Albans z jakimś polskim miastem. Może „polski St Albans” to Twój rodzinny Radom, Gdańsk albo Zamość? Spróbuj to opisać po angielsku!

Krok 5: Małe kroki, duże efekty
Nie musisz oglądać godzinnych lekcji. Wystarczy 10 minut dziennie — ale regularnie. Codzienna dawka angielskiego działa lepiej niż weekendowe „binge learning”.


Ucz się z filmów, które Cię ciekawią, śmiej się przy tym i nie bój się błędów — bo właśnie tak uczą się ludzie, którzy naprawdę zaczynają mówić po angielsku.

Ale w tym celu najlepiej uczyć się na kursie (i w aplikacji na telefon) SPEAKINGO – ale to pewnie już wiesz!

Pobierz za darmo aplikację speakingo do nauki języka angielskiego na telefon:

Zarejestruj się!

Zarejestruj się do serwisu by otrzymać pierwszy tydzień nauki za darmo!
lub
Podziel się angielskim - udostępnij tekst na swoim profilu:
Jak wygląda samodzielna nauka języka angielskiego na kursie Speakingo?
przepraszam za reklamY :)

Ale klikając w reklamy pomagasz mi tworzyć wartościowe teksty na bloga.

Znajdź na blogu::
dziŚ Polecam:
style uczenia sie jak sie uczyc
Czy style uczenia się naprawdę istnieją?

Słyszeliście o różnych stylach uczenia się? Jedni są wzrokowcami, drudzy słuchowcami, a jeszcze kto inny musi czegoś dotknąć, by się nauczyć. Wyniki badań naukowych coraz częściej wydają się potwierdzać jednak, że style uczenia się to nic innego jak jedynie przyjemny mit.

Czytaj dalej »
Najnowsze teksty:

Pobierz aplikację do nauki języka angielskiego na telefon:

Przejdźmy do nauki

Kliknij poniżej, by ćwiczyć mówienie po angielsku na kursie online Speakingo!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

blog kursu języka angielskiego online dr grzegorz kusnierz
dr Grzegorz Kuśnierz

masz już Dosyć teorii?
Potrzebujesz praktyki?

Nauka angielskiej gramatyki – szczególnie na blogu Speakingo oczywiście! – może być nawet prosta i przyjemna, ale najważniejsza zawsze jest jednak praktyka!
Dlatego zapraszam na sam kurs języka angielskiego, na którym cała ta opisana na blogu gramatyka i słownictwo ujęte są w ciekawych zdaniach, którymi rozmawiasz ze swoim telefonem lub komputerem jak z najlepszym nauczycielem, który rozumie Cię, chwali lub poprawia – i nigdy nie traci cierpliwości!
Kliknij poniżej, żeby zupełnie za darmo i bez żadnych zobowiązań zobaczyć tę metodę nauki języka angielskiego, zrobić sobie test poziomujący i dyktando oraz dostać listę 2000 najpopularniejszych angielskich słów!