[Wpis sponsorowany]
Dlaczego tłumaczenia stron wymagają czegoś więcej niż znajomości języka?
Wyobraź sobie, że odwiedzasz zagraniczny sklep internetowy. Opisy produktów brzmią nienaturalnie, ceny podano w obcej walucie, a formularz zamówienia zawiera niezrozumiałe komunikaty. Czy zdecydujesz się na zakup?
Podobnie mogą reagować Twoi zagraniczni klienci. Dlatego tłumaczenia stron internetowych https://agencjatlumaczen.com.pl/ powinny uwzględniać lokalne zwyczaje językowe i zakupowe. Proces ten nazywamy lokalizacją. Obejmuje on między innymi dopasowanie zwrotów grzecznościowych, jednostek miary, formatów dat oraz treści przycisków. Nie chodzi więc o dosłowne odwzorowanie każdego zdania, lecz o zachowanie jego znaczenia i funkcji.
Czy te same hasła reklamowe sprawdzą się w każdym kraju?
Hasło, które przyciąga uwagę polskiego odbiorcy, po dosłownym przełożeniu może brzmieć sztucznie lub stracić pierwotny sens. Dotyczy to szczególnie żartów, powiedzeń i gry słów.
Przykładowo polskie „Nie przepłacaj!” nie zawsze będzie pasować do komunikacji marki skierowanej do klientów oczekujących przede wszystkim jakości i prestiżu. Treści sprzedażowe warto dopasować do języka oraz sposobu podejmowania decyzji przez odbiorców. Czasem oznacza to zmianę całego hasła przy zachowaniu jego pierwotnego celu.
Jak tłumaczenie strony wpływa na widoczność w Google?
Polskie słowa kluczowe nie zawsze mają bezpośrednie odpowiedniki, których zagraniczni użytkownicy używają podczas wyszukiwania. Dosłowne tłumaczenie fraz może więc ograniczyć szanse na dotarcie do potencjalnych klientów.
Przed publikacją warto sprawdzić popularność zapytań na rynku docelowym i dopasować do nich tytuły stron, nagłówki oraz opisy produktów. Każda wersja językowa potrzebuje własnej analizy słów kluczowych. Zadbaj też o przetłumaczenie opisów widocznych w wynikach wyszukiwania i prawidłowe oznaczenie wersji językowych, aby wyszukiwarka mogła kierować użytkowników na odpowiednie podstrony.
O czym łatwo zapomnieć podczas tłumaczenia witryny?
Najwięcej uwagi zwykle poświęca się stronie głównej i opisom usług. Tymczasem użytkownik korzysta również z formularzy kontaktowych, filtrów produktów, komunikatów o błędach czy wiadomości potwierdzających zamówienie.
Sprawdź wszystkie elementy, które klient widzi podczas korzystania ze strony, również na telefonie. Pamiętaj, że tekst po tłumaczeniu może zajmować więcej miejsca niż oryginał. Zbyt długi napis na przycisku lub ucięty nagłówek potrafi utrudnić obsługę witryny. Przed uruchomieniem nowej wersji językowej przejdź samodzielnie całą ścieżkę od wyboru produktu do wysłania zamówienia.
Jesteś na blogu kursu języka angielskiego SPEAKINGO
Zapisz się poniżej i zobacz za darmo i bez zobowiązań jak wygląda nauka!